Chowacze w rzepaku na Dolnym Śląsku
03.03.2026
Gwałtowne ocieplenie spowodowało nietypowe wybudzanie się szkodników. Chowacze w rzepaku wykazał już monitoring na Dolnym Śląsku. Pomimo nocnych przymrozków liczebność chowaczy lokalnie już przekracza progi szkodliwości ekonomicznej. Więcej na ten temat w poniższym komunikacie fitosanitarnym Mariusza Stańka.
Pierwsze szkodniki rzepaku na Dolnym Śląsku
Jak poinformował nasz specjalista monitoring prowadzony przy użyciu żółtych naczyń pozwolił na wykrycie nalotów chowcza granatka i chowacza brukwiaczka. Nagły wzrost temperatur w ciągu dnia wystarczył, by szkodniki rzepaku ruszyły i nie przeszkadzają im nocne spadki temperatur.
– Zagrożenie które stwarzają chowacze w rzepaku jest bardzo duże, a straty na starcie wegetacji mogą być znaczące – przestrzega Mariusz Staniek.
Niewątpliwie nie powinniśmy bagatelizować tej sytuacji, progi szkodliwości na plantacji odwiedzonej przez naszego przedstawiciela zostały bowiem przekroczone kilkukrotnie.
Chowacze w rzepaku – czym zwalczać?
Choć dobowa amplituda temperatur jest duża, trzeba przygotować się do wykonania pierwszego zabiegu insektycydowego. Oprysk preparatem INAZUMA 130 WG w dawce 0,2 kg/ha należy wykonać wykorzystując pierwsze dostępne okno pogodowe. Szybko wykonany zabieg pozwoli zwalczyć chowacze w rzepaku zanim jeszcze samice złożą jaja, a to klucz do efektywnej ochrony insektycydowej.
Monitoring szkodników rzepaku
Sytuacja opisana przez Mariusza Stańka pokazuje jak istotne jest prowadzenie monitoringu obecności szkodników i przygotowanie się do tego zanim ruszy wiosenna wegetacja. Tylko dzięki rozlokowaniu na polu żółtych naczyń jeszcze zanim pogoda umożliwiła naloty chowaczy możliwe było wykrycie tego zagrożenia i wykonanie zabiegu na czas.
Dlatego zapraszamy do zapoznania się z kompendium wiedzy o prowadzeniu monitoringu szkodników w serwisie Skuteczna ochrona roślin zaczyna się od monitoringu. Warto odświeżyć informacje na ten temat i zwalczać szkodniki rzepaku z maksymalną efektywnością.