ENCERA WG w borówce – więcej owoców, wyższy plon i mniejsze straty jakościowe
04.04.2026
W borówce liczy się nie tylko plon, ale też jakość owoców i kontrola strat. Każdy rolnik i plantator borówki dobrze wie, że dziś o wyniku gospodarstwa decyduje nie tylko wielkość zbioru. Równie ważne są jakość owoców, ograniczanie strat i lepsza kontrola kosztów technologii. W praktyce oznacza to, że coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania, które pomagają lepiej wykorzystać już poniesione nakłady, w tym nawożenie azotowe, i jednocześnie wspierają wynik handlowy plantacji. Właśnie dlatego warto spojrzeć na ENCERA WG w borówce przez pryzmat danych z doświadczeń oraz zgodnego z etykietą sposobu stosowania. Dla roślin jagodowych etykieta przewiduje stosowanie dolistne w dawce 12,5 g/ha przy 150–250 l wody/ha, w zakresie BBCH 15–50. Do przygotowania cieczy roboczej należy używać wody niechlorowanej, a zabieg wykonać w aktywnie rosnącej uprawie, najlepiej przy temperaturze 10–25°C i minimum 2 godziny przed opadem.
Wyniki doświadczenia w borówce pokazują jednocześnie plon, jakość i ograniczanie strat
W materiale doświadczalnym dla borówki najmocniej pracują cztery liczby. Po pierwsze, plon z hektara wzrósł z 15,35 t/ha w kontroli do 17,56 t/ha po zastosowaniu ENCERA, czyli o około 14,4%. Po drugie, średnia liczba owoców na roślinie wzrosła z 154 do 163 szt., czyli o około 5,7%. Po trzecie, masa 100 owoców wzrosła z 2854 g do 3169 g, czyli o około 11,0%. Po czwarte, udział owoców z objawami szarej pleśni spadł średnio z 0,26 proc. do 0,04 proc.. To bardzo mocny układ danych, ponieważ pokazuje nie tylko wyższy plon, ale też lepszy efekt jakościowy i handlowy.
To właśnie taki zestaw liczb najlepiej odpowiada na sposób myślenia plantatora borówki. W tej uprawie liczy się nie tylko to, ile owoców zostanie zebranych, ale również to, jaka część plonu zachowa jakość handlową i jak przełoży się to na wynik ekonomiczny plantacji. Jeżeli doświadczenie pokazuje jednocześnie wyższy plon, więcej owoców, większą masę 100 owoców i wyraźnie niższy udział owoców z objawami choroby, to taki efekt ma bardzo duże znaczenie praktyczne.
– W borówce bardzo dobrze widać, że o końcowym wyniku nie decyduje wyłącznie sam plon. Liczy się także jakość owoców i ograniczanie strat, bo to właśnie one budują realny efekt handlowy plantacji. W doświadczeniu po zastosowaniu ENCERA plon wzrósł z 15,35 do 17,56 t/ha, liczba owoców na roślinie z 154 do 163 szt., a masa 100 owoców z 2854 do 3169 g. Jednocześnie udział owoców z objawami szarej pleśni spadł z 0,26 proc. do 0,04 proc.. Dla plantatora to bardzo mocny sygnał, że warto patrzeć na to rozwiązanie szerzej niż tylko przez sam przyrost plonu – wskazuje dr inż. Jakub Wyrostek, Field Trial & Product Development Coordinator
ENCERA WG w borówce – najmocniejsze liczby z doświadczenia
Najważniejsze wyniki można zebrać w jednym miejscu:
- plon z ha: 17,56 t/ha vs 15,35 t/ha w kontroli
- średnia liczba owoców na roślinie: 163 szt. vs 154 szt.
- masa 100 owoców: 3169 g vs 2854 g
- udział owoców z objawami szarej pleśni: 0,04 proc. vs 0,26 proc.
To są wyniki szczególnie ważne dla plantatora, który ocenia technologię nie tylko przez liczbę ton, ale też przez jakość owocu i opłacalność produkcji. W borówce większa masa owoców i mniejszy udział strat jakościowych bardzo mocno wpływają na wartość końcową plonu. Dlatego ten materiał doświadczalny jest tak cenny komunikacyjnie: pokazuje nie jedną korzyść, ale cały pakiet efektów ważnych z punktu widzenia gospodarstwa.
Mniejszy udział owoców z objawami szarej pleśni to argument o dużej wartości praktycznej
Wynik dotyczący szarej pleśni zasługuje na osobne podkreślenie. W doświadczeniu średni udział owoców z objawami choroby wyniósł 0,26 proc. w kontroli i 0,04 proc. po zastosowaniu ENCERA. W praktyce oznacza to wyraźnie niższy udział owoców z objawami choroby w ocenianym materiale. Dla plantatora borówki taki wynik ma znaczenie praktyczne. Jest tak ponieważ jakość handlowa i ograniczanie strat należą dziś do kluczowych elementów ekonomiki uprawy. Właśnie dlatego w borówce nie warto mówić wyłącznie o samym plonie. Trzeba jednocześnie pokazywać plon, jakość i efekt handlowy.
Rolnicy właśnie tego oczekują od bakterii azotowych
Opinie rolników z badania Martin & Jacob dobrze pokazują, w jakim kierunku warto komunikować tę kategorię. Około 78 proc. rolników zgadza się, że bakterie azotowe wspierają tradycyjne nawożenie azotem. Około 71 proc. uważa, że służą optymalizacji nawożenia azotem. Około 62 proc. zgadza się, że ich skuteczność jest potwierdzona naukowo. Jednocześnie tylko około 49 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że bakterie azotowe po prostu zwiększają plon, a około 35 proc. uważa, że bywają przereklamowane. To pokazuje bardzo wyraźnie, że rolnicy oczekują przede wszystkim danych, konkretu i praktycznego sensu zastosowania. Dane te pochodzą z badania zrealizowanego przez Martin & Jacob w latach 2024–2025.
Właśnie z tego powodu wyniki doświadczenia w borówce są tak mocne. Pokazują nie tylko sam efekt ilościowy, ale także jakość i ograniczanie strat. A to dokładnie odpowiada na to, jak rolnicy myślą dziś o opłacalności technologii. Nie tylko przez sam plon, lecz także przez większą efektywność nawożenia, lepsze wykorzystanie potencjału plantacji i większe prawdopodobieństwo uzyskania lepszego wyniku ekonomicznego.
– Rolnicy bardzo jasno pokazują dziś, czego oczekują od tej kategorii. Szukają rozwiązań, które wspierają nawożenie, pomagają lepiej wykorzystać poniesione nakłady i mają potwierdzenie w danych. W borówce takie podejście jest szczególnie ważne, bo liczy się nie tylko plon, ale też jakość partii i ograniczanie strat. Jeżeli w doświadczeniu widzimy wzrost plonu do 17,56 t/ha, większą liczbę owoców, wyższą masę 100 owoców i jednocześnie spadek udziału owoców z objawami szarej pleśni do 0,04 proc., to jest to bardzo konkretny argument praktyczny dla plantatora – wskazuje dr inż. Jakub Wyrostek, Field Trial & Product Development Coordinator
ENCERA WG w borówce – jak czytać te wyniki w praktyce?
Najistotniejszy wniosek brzmi tak: w doświadczeniu na borówce zastosowanie ENCERA było powiązane z wyższym plonem, większą liczbą owoców, wyższą masą 100 owoców oraz niższym udziałem owoców z objawami szarej pleśni. To daje mocny argument dla plantatora, który patrzy na technologię przez pryzmat wyniku z hektara, jakości partii i kontroli kosztów. Taki rezultat należy traktować jako wsparcie efektywności nawożenia azotowego i lepsze wykorzystanie potencjału uprawy, a nie jako prosty zamiennik nawożenia mineralnego.
Najmocniejsze liczby z borówki pokazują, dlaczego warto przyjrzeć się temu rozwiązaniu
Na końcu liczy się to, co widać w liczbach. W doświadczeniu na borówce plon wzrósł z 15,35 do 17,56 t/ha. Średnia liczba owoców na roślinie wzrosła z 154 do 163 szt. Masa 100 owoców zwiększyła się z 2854 do 3169 g. Jednocześnie udział owoców z objawami szarej pleśni spadł z 0,26 proc. do 0,04 proc. Taki zestaw wyników pokazuje nie tylko potencjał wyższego plonu, ale także mocny argument jakościowy i handlowy. Dla plantatora borówki to właśnie taki układ danych ma dziś największe znaczenie.