Ochrona rzepaku w czasie suszy: plan ratunkowy na Dolnym Śląsku
25.03.2026
Tegoroczna wiosna na Dolnym Śląsku to prawdziwy test przetrwania dla plantacji rzepaku. Skuteczna ochrona rzepaku w czasie suszy wymaga kompleksowego planu, ponieważ rośliny muszą walczyć na kilku frontach. Jak pokazuje lustracja z drugiej dekady marca w Krzydlinie Wielkiej (pow. wołowski), mamy do czynienia z sytuacją kryzysową, gdzie osłabione po zimie rośliny cierpią z powodu braku wody i jednoczesnego ataku szkodników.
Ochrona rzepaku w czasie suszy – głodne rośliny pod presją szkodników
Na lustrowanej plantacji rzepak jest w fazie wydłużania pędu głównego (BBCH 31). Niestety, jego kondycja jest daleka od ideału, co szczegółowo analizuje nasz specjalista, Mariusz Staniek.
– Problem jest złożony i bardzo poważny. Rośliny bardzo powoli odbudowują masę liściową. Główną przyczyną jest brak opadów, który blokuje przemieszczanie się azotu do strefy korzeniowej. W efekcie rzepaki są głodne, mimo że nawóz jest na polu. Na ten dramat fizjologiczny nakłada się nieustająca presja agrofagów. Po pierwszej fali chowacza brukwiaczka, teraz mamy do czynienia z silnym atakiem chowacza czterozębnego. Osłabione rośliny są uszkadzane przez szkodniki, a to niewątpliwie ogranicza zdolności plonotwórcze – opisuje ekspert.
Musimy zatem połączyć dalszą walkę ze szkodnikami z natychmiastowym wsparciem odżywczym i regeneracyjnym.
Plan ratunkowy: insektycyd i biostymulator na rzepak w jednym przejeździe
W tak niekorzystnej sytuacji, gdzie liczy się każda godzina, nie ma miejsca na półśrodki. Musimy zadziałać jak zespół ratunkowy – jednocześnie zahamować zagrożenie i wzmocnić rośliny. Dlatego rekomendujemy wykonanie jednego, kompletnego zabiegu.
Po pierwsze, zatrzymanie chowaczy łodygowych
Naszym priorytetem jest natychmiastowe powstrzymanie niszczycielskiej działalności chowacza czterozębnego. Wybór preparatu zależy od poprzedniego zabiegu: jeśli stosowano insektycyd INAZUMA 130 WG, teraz sięgamy po MOSPILAN 20 SP (0,2 kg/ha). Oba te rozwiązania skutecznie zadziałają nawet w niższych temperaturach, które są prognozowane.
Po drugie, wzmocnienie kondycji rzepaku
Jednocześnie, musimy dostarczyć rzepakowi budulca w postaci l-aminokwasów, oraz kluczowych składników odżywczych bezpośrednio przez liście. To zadanie dla mieszaniny: biostymulatora KAISHI (1,5-2 l/ha) z nawozem TOPARI BOR (1,5 l/ha). Dla poprawienia parametrów cieczy opryskowej (i tym samym zwiększenia efektywności zabiegu) całość warto uzupełnić adiuwantem SLIPPA (0,1 l/ha).
Jak tłumaczy Mariusz Staniek powstrzymanie szkodników i ułatwienie rzepakowi regeneracji jest w obecnej sytuacji absolutnie kluczowe.
