Wiosenna ochrona rzepaku: raport z monitoringu na Pomorzu
24.03.2026
Przed nieco ponad dwoma tygodniami rozpoczęliśmy monitoring na wzorowo przezimowanej plantacji rzepaku w Wojciechowie (pow. wejherowski). Choć zapowiadaliśmy, że ocieplenie może przynieść pierwsze naloty, natura po raz kolejny pokazała, jak ważna w rolnictwie jest cierpliwość i stała obserwacja. W komunikacie Arkadiusza Bujalskiego “Wiosenna ochrona rzepaku: raport z monitoringu na Pomorzu“ wracamy na to samo pole. Przeczytaj co nowego!
Co pokazały żółte naczynia w rzepaku?
Lustracja przeprowadzona przez naszego eksperta, Arkadiusza Bujalskiego, przynosi bardzo ciekawą konkluzję.
– Sytuacja jest stabilna, ale nie możemy jej lekceważyć. W żółtych naczyniach nadal nie stwierdzamy obecności chowaczy łodygowych. Główną przyczyną są utrzymujące się ujemne temperatury w nocy, które skutecznie wstrzymują aktywność szkodników. To doskonały przykład, dlaczego nie powinniśmy wykonywać zabiegów na ślepo. Oprysk wykonany profilaktycznie kilkanaście dni temu byłby całkowicie niepotrzebny i nieefektywny – raportuje Arkadiusz Bujalski.
Wiosenna ochrona rzepaku – jak wzmocnić rzepak przed nadejściem szkodników?
Chwilowy brak presji ze strony agrofagów stwarza idealne okno na wykonanie innych, równie ważnych działań. Rośliny, które weszły w fazę BBCH 21, rozpoczynają intensywny wzrost i potrzebują wsparcia, aby zbudować silny fundament pod przyszły plon. To czas, który powinniśmy wykorzystać na strategiczną regenerację i odżywienie.
Jak podkreśla ekspert, silna, dobrze odżywiona roślina znacznie lepiej zniesie późniejszy stres spowodowany przez agrofagi czy okresowe niedobory wody. Inwestycja we wzmocnienie plantacji właśnie teraz, w okresie względnego spokoju, jest kluczowa dla powodzenia całej uprawy.
Strategia na najbliższe dni – cierpliwość i aktywność
Na tym etapie rekomendowana strategia opiera się na cierpliwej obserwacji w kontekście ochrony insektycydowej oraz aktywnego działania w obszarze wzmacniania roślin.
Sytuacja pogodowa może zmienić się gwałtownie, dlatego stale monitorujemy plantację, mając w gotowości insektycyd INAZUMA 130 WG (0,2 kg/ha). Użyjemy go jednak dopiero wtedy, gdy będzie to konieczne, czyli po przekroczeniu progu szkodliwości.
Z drugiej strony, działamy aktywnie, by wzmocnić plantację. To idealny moment, aby wesprzeć regenerację roślin biostymulatorem KAISHI (2 l/ha), którego aminokwasy przyspieszą metabolizm. Jednocześnie, aby zaspokoić rosnące potrzeby pokarmowe, dostarczamy roślinie bor – kluczowy mikroelement w tej fazie wzrostu. W tym celu rekomendujemy oprysk nawozem TOPARI BOR (1 l/ha), który pozytywnie wpłynie na jakość i wielkość przyszłego plonu.
Zgodnie z zapowiedzią, będziemy kontynuować obserwację tej plantacji. Kolejny raport z tego pola już wkrótce.