Atak słodyszka rzepakowego w Wielkopolsce: konieczny drugi zabieg
22.04.2026
Gwałtowny atak słodyszka rzepakowego w Wielkopolsce zmusza plantatorów do wykonania drugiego zabiegu insektycydowego. Jak pokazuje najnowsza lustracja z okolic Borku Wlkp., tegoroczna presja szkodników jest tak duża, że jedna interwencja może okazać się niewystarczająca.
Jak wygląda atak słodyszka rzepakowego w Wielkopolsce?
Na monitorowanej przez naszego specjalistę Michała Kozaneckiego plantacji rzepaku obserwujemy gwałtowny wzrost presji szkodników. Dzieje się to mimo wcześniej wykonanego zabiegu preparatem INAZUMA 130 WG. Rośliny, które weszły w fazę otwierania pierwszych kwiatów (BBCH 61), są w dobrej kondycji zdrowotnej. Niestety, lustracja wykazała zmasowany nalot słodyszka rzepakowego. Dlatego na każdej roślinie stwierdzono obecność średnio 8 osobników tego szkodnika.
W rezultacie próg szkodliwości, który w tej fazie wynosi zaledwie 1-2 chrząszcze na kwiatostan, został drastycznie przekroczony. Taka sytuacja jednoznacznie wskazuje na konieczność wykonania ponownej, natychmiastowej interwencji insektycydowej.
Zabieg na słodyszka w okresie kwitnienia: co wybrać?
Wykonanie zabiegu insektycydowego w okresie kwitnienia wymaga szczególnej rozwagi. Kluczowe jest, aby sięgnąć po rozwiązanie, które jest skuteczne w zwalczaniu słodyszka, ale jednocześnie nie stwarza zagrożenia dla pszczół i innych owadów zapylających. Dlatego wybór odpowiedniego preparatu jest w tym momencie absolutnym priorytetem.
Co na drugi zabieg na słodyszka?
Zabieg należy wykonać natychmiast, używając sprawdzonego preparatu. Takiego, który poradzi sobie w warunkach silnej presji, która jednocześnie charakteryzuje się wysokim profilem bezpieczeństwa dla pszczół.
– Rekomenduję w tej sytuacji sięgnięcie po MOSPILAN 20 SP lub MOSPILAN CLASSIC w dawce 0,12 kg/ha. Pamiętajmy, że zabiegi w okresie kwitnienia należy zawsze wykonywać po oblocie pszczół i w zgodzie z etykietą produktu – podsumowuje Michał Kozanecki.