Dolny Śląsk i Wielkopolska: Upał i chwasty w rzepaku. Jak uratować plon przed samym wjazdem kombajnu?
30.06.2026
Koniec czerwca na polach południowej Wielkopolski i Dolnego Śląska przynosi plantatorom rzepaku ozimego skrajne emocje (BBCH 80-83). Ostatnie opady deszczu poprawiły ogólną kondycję roślin. Jednak wywołały jednocześnie masowe zachwaszczenie wtórne. Jakby tego było mało, nad region nadciągnęła fala tropikalnych upałów. Jak informuje nasz ekspert Mariusz Staniek, skuteczna desykacja rzepaku przed zbiorem oraz wcześniejsza ochrona przed stresem termicznym to dwa filary, które zadecydują o rentowności tegorocznych żniw.
#1: Ekstremalny upał w łanie – jak uratować MTZ?
Temperatury rzędu 35–38°C w cieniu oznaczają, że wewnątrz gęstego łanu rzepaku temperatura może sięgać nawet 45–48°C. W takich warunkach rośliny błyskawicznie kończą wegetację. To prowadzi do drastycznego spadku masy tysiąca nasion (MTZ) i zredukowania plonu tuż przed żniwami.
Dowód skuteczności: KAIZEN chroni rośliny przed skutkami suszy
Na polach w okolicach Krotoszyna, gdzie plantatorzy zdecydowali się na innowacyjny krok i zastosowali biostymulator KAIZEN w dawce 1,0 l/ha w końcowej fazie zawiązywania łuszczyn, widać dziś ogromną różnicę.
– To innowacyjne podejście przyniosło rewelacyjne efekty. W łanie potraktowanym KAIZENem łuszczyny znacznie lepiej zachowują chlorofil, wolniej reagują na ekstremalne temperatury i nie zasychają gwałtownie. Dzięki temu roślina dłużej nalewa nasiona, co bezpośrednio przełoży się na wyższy plon i lepszą strukturę MTZ – relacjonuje Mariusz Staniek.
#2: Problem zachwaszczenia wtórnego – jak ułatwić zbiór zbiór rzepaku?
Równolegle na wielu plantacjach w Dolnym Śląsku i Wielkopolsce widać wiele chwastów, które wzeszły po niedawnych deszczach. Rumiany, komosa, chabry bławatki i maki intensywnie rosną, przerastając rzepak.
Zagrożenie: Zielona masa generuje ogromne koszty
Pozostawienie zachwaszczonego łanu bez ochrony pociąga za sobą negatywne konsekwencje finansowe. Chwasty drastycznie spowalniają pracę kombajnu. Zapychają sita i podnoszą wilgotność oraz zanieczyszczenie zbieranego ziarna. To oczywiście podnosi koszty zbioru. Ponadto trzeba uwzględnić straty finansowe związane z wilgotnością i zanieczyszczeniami.
Rekomendacja eksperta: desykacja rzepaku z użyciem MIZUKI
Aby rozwiązać ten problem, Mariusz Staniek zaleca wykonanie profesjonalnego zabiegu desykacji.
– W przypadku plantacji z silnym zachwaszczeniem wtórnym jedynym racjonalnym wyborem jest desykacja rzepaku za pomocą preparatu MIZUKI w dawce 2,0 l/ha. Co niezwykle ważne, MIZUKI kocha słońce i wysoką operację słoneczną – im silniejsze światło, tym szybszy i dokładniejszy efekt zasychania chwastów. Zabieg należy wykonać na 2–3 tygodnie przed planowanym zbiorem, gdy około 30% nasion w łuszczynach jest już brązowych, stosując dużą ilość wody (250–300 l/ha) w celu dokładnego pokrycia chwastów – wyjaśnia ekspert.
FAQ – desykacja rzepaku przed zbiorem
Nasz ekspert odpowiada na najczęstsze pytania dotyczące przedżniwnej ochrony rzepaku przed upałem i zachwaszczeniem.
Dlaczego ekstremalne upały przed żniwami obniżają plon rzepaku?
Wysokie temperatury (powyżej 30°C) powodują gwałtowne zasychanie łuszczyn i przedwczesne zakończenie wegetacji. Przekłada się to na niższą MTZ, a to oznacza mniejszy plon.
W jaki sposób KAIZEN chroni rzepak przed stresem termicznym?
KAIZEN aktywuje naturalne mechanizmy obronne roślin, stabilizuje poziom chlorofilu w łuszczynach i pozwala im na dłuższą aktywność fotosyntetyczną w skrajnie wysokich temperaturach, co zabezpiecza masę nasion.
Kiedy najlepiej wykonać zabieg desykacji rzepaku preparatem MIZUKI?
Zabieg należy zaplanować na 14 do 21 dni przed żniwami (faza BBCH 83, gdy 30% nasion w łuszczynach ma brązową barwę). MIZUKI należy stosować w słoneczny dzień, stosując minimum 250–300 litrów wody na hektar.
