Dolny Śląsk/Wielkopolska – Stres herbicydowy w burakach cukrowych: jak przerwać błędne koło?
22.05.2026
Na plantacjach buraka cukrowego na Dolnym Śląsku i w południowej Wielkopolsce trwa intensywna ochrona herbicydowa. Niestety, panująca susza znacząco komplikuje ten proces. Rośliny, będące w wrażliwej fazie 2-3 pary liści właściwych (BBCH 12-14), wpadają w “błędne koło stresu”, które zagraża ich prawidłowemu rozwojowi. Stres herbicydowy w burakach cukrowych staje się w tym sezonie bardzo istotnym wyzwaniem dla plantatorów. Jak to wygląda okiem specjalisty?
Etap 1: Susza i jej wpływ na chwasty
Panująca susza i wysokie temperatury sprawiają, że chwasty w celu ochrony przed utratą wody wytwarzają grubszą okrywę woskową na liściach. To naturalny mechanizm obronny, który jednocześnie utrudnia skuteczne działanie herbicydów – preparaty mają problem z wniknięciem do wnętrza rośliny. W efekcie, standardowe zabiegi mogą okazać się niewystarczające.
Etap 2: Skutki intensywnej ochrony herbicydowej
Aby zwalczyć bardziej odporne chwasty, rolnicy często muszą stosować wielokrotne zabiegi lub mieszaniny kilku substancji. Niestety, taka intensywna ochrona, zwłaszcza w niekorzystnych warunkach pogodowych, prowadzi do silnego stresu dla młodych roślin buraka cukrowego.
– Lustracje na polach wyraźnie pokazują negatywne skutki tego procesu. Widzimy spowolnienie wzrostu, deformacje, a czasem nawet przejaśnienia na liściach buraków. To klasyczne objawy stresu herbicydowego. Roślina, zamiast inwestować energię we wzrost, musi walczyć o regenerację, co wprost przekłada się na jej potencjał plonotwórczy – raportuje Mariusz Staniek, ekspert Sumi Agro Poland.
Etap 3: Jak przerwać błędne koło i wspomóc regenerację?
W tym krytycznym momencie kluczowe staje się wsparcie roślin w szybkiej regeneracji po doznanym szoku. Idealne rozwiązanie musi działać jak swoiste antidotum. Powinno dostarczyć roślinie łatwo dostępnej energii i budulca do odbudowy uszkodzonych tkanek, pozwalając jej jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania.
Takim sprawdzonym od lat przez rolników rozwiązaniem, które precyzyjnie odpowiada na te potrzeby, jest biostymulator KAISHI.
– Długoletnia praktyka w uprawie buraka cukrowego pokazuje, że KAISHI to nieodzowny antystresant. Zastosowanie go w fazie 4-6 liści właściwych buraka, w dawce 1,5-2,0 l/ha, to najlepszy sposób na szybką regenerację liści po stresie herbicydowym. Dostarczamy roślinie gotowy pakiet aminokwasów, dzięki czemu może ona natychmiast przystąpić do odbudowy, zamiast tracić cenną energię na ich samodzielną produkcję – podsumowuje Mariusz Staniek.