Ochrona malin po przymrozkach na Lubelszczyźnie
08.05.2026
Wiosenne przymrozki na Lubelszczyźnie wystawiły plantatorów malin na ciężką próbę. Tygodniowa walka o każdy pąk kwiatowy dobiegła końca, ale na horyzoncie pojawiają się nowi, podstępni wrogowie. Na plantacji w Karczmiskach Drugich, gdzie rośliny wchodzą w fazę kwitnienia, rozpoczyna się kluczowy etap ochrony, który zadecyduje o sukcesie całego sezonu.
Podsumowanie walki z mrozem: co uratowano, a co stracono?
Plantator zadbał o dobry start uprawy wykonując pierwsze zabiegi przeciwko przędziorkom oraz biostymulację z użyciem produktu SHIGEKI. Jednak ostatnie tygodnie to był prawdziwy test determinacji. Na lustrowanej plantacji w uprawie tunelowej konieczne było regularne okrywanie roślin agrowłókniną, aby ochronić je przed niszczycielską siłą mrozu. Ten wysiłek, w połączeniu z zastosowanym biostymulatorem, przyniósł efekt. Choć widoczne są uszkodzenia pąków kwiatowych, duża ich część została uratowana i rośliny rozpoczynają kwitnienie.
Nowe zagrożenia: pryszczarek i mszyce wykorzystują osłabienie
Paradoksalnie, po ustąpieniu jednego zagrożenia, natychmiast pojawiają się kolejne. Intensywny wzrost młodych przyrostów na osłabionych stresem roślinach to idealne warunki dla rozwoju dwóch groźnych szkodników:
- Pryszczarek namalinek łodygowy: Właśnie teraz, gdy rośliny inwestują energię w nowe przyrosty, atak tego szkodnika jest szczególnie dotkliwy.
- Mszyce: Ostatnie ciepłe dni to dla nich dogodne warunki do błyskawicznego namnażania.
Regeneracja i ochrona malin po przymrozkach
W obecnej sytuacji, gdy na plantacji rozpoczyna się kwitnienie i pojawiają się owady zapylające, nie ma miejsca na przypadkowe działania. Strategia musi być przemyślana, skuteczna i bezpieczna.
– To jest moment, w którym musimy działać na wielu frontach jednocześnie. Rośliny potrzebują wsparcia w regeneracji po ogromnym stresie, a jednocześnie musimy je chronić przed inwazją szkodników. Co najważniejsze, wszystko to musi odbywać się z pełnym poszanowaniem dla pszczół i innych zapylaczy, których praca jest teraz na wagę złota – podkreśla Justyna Wasiak, Starsza Specjalistka ds. Upraw Rolniczych Sumi Agro Poland.
Rekomendacja – ochrona malin po przymrozkach
Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki – fazę kwitnienia, obecność zapylaczy, konieczność zwalczania kilku gatunków szkodników oraz potrzebę regeneracji roślin – rekomendacja jest jednoznaczna. Należy wykonać jeden, kompleksowy zabieg łączony.
- Ochrona insektycydowa: Zastosowanie preparatu MOSPILAN 20 SP w dawce 0,2 kg/ha. Jego substancja czynna, acetamipryd, skutecznie zwalcza szerokie spektrum szkodników, w tym pryszczarka i mszyce, a co kluczowe – charakteryzuje się wysokim profilem bezpieczeństwa dla pszczół.
- Wsparcie i regeneracja: Dodanie do oprysku biostymulatora KAISHI w dawce 2 l/ha. Zawarte w nim naturalne aminokwasy to dla rośliny gzastrzyk energii, który przyspieszy regenerację uszkodzonych tkanek i pobudzi rozwój zawiązków owoców.
Połączenie tych dwóch preparatów w jednym zabiegu to najbardziej efektywna i uzasadniona ekonomicznie strategia. Odpowiada ona na wszystkie kluczowe wyzwania stojące obecnie przed plantacją.