Ochrona rzepaku na Pomorzu: brak szkodników to okazja do działania
17.04.2026
Po raz trzeci wracamy na tę samą plantację rzepaku na Pomorzu, aby kontynuować nasze obserwacje. W poprzednich raportach skupialiśmy się na monitoringu szkodników. Tym razem, podczas trzeciej wizyty, sytuacja na polu jest nieco zaskakująca, bo szkodników nadal nie ma! Jednak to nie wyłącza konieczności prowadzenia innych zabiegów. Zobacz jak wygląda teraz ochrona rzepaku na Pomorzu i dowiedz się, co nowego na polu?
Diagnoza z pola: Brak nalotów to szansa, a nie urlop
Podczas wizyty Arkadiusza Bujalskiego na plantacji w Wojciechowie kondycja rzepaku była bardzo dobra, a rośliny weszły w fazę pąkowania (BBCH 50). Jak wspomnieliśmy we wstępie, sytuacja w żółtych naczyniach nie uległa zmianie.
– To jest doskonały przykład, który uczy strategicznego myślenia. Mimo upływu kolejnych tygodni, w żółtych naczyniach nadal nie obserwujemy nalotów szkodników, choć z różnych regionów kraju docierają do nas doniesienia o dużej presji. To najlepszy dowód na to, że nie należy działać pod wpływem paniki, ale precyzyjnie monitorować własne pole. To jednak właściwy moment na wykonanie innych, które ochronią i wzmocnią plantację – wyjaśnia Arkadiusz Bujalski.
Ochrona rzepaku na Pomorzu – co robić, gdy nie ma szkodników?
Brak presji insektycydowej to powód do zadowolenia, ale też idealny moment, aby skupić się na zabezpieczeniu rzepaku przed chorobami i wzmocnieniu jego kondycji.
1. Ochrona fungicydowa i regulacja pokroju rzepaku
Faza BBCH 50 to optymalny czas na kluczowy zabieg fungicydowy, który zapobiega rozwojowi chorób (takich jak sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych czy szara pleśń) i jednocześnie pozytywnie wpływa na architekturę łanu.
Nasz ekspert rekomenduje w tym celu zastosowanie fungicydu TOLEDO EXTRA 430 SC w dawce 0,6 l/ha.
2. Wzmocnienie i biostymulacja rzepaku
W okresie intensywnego wzrostu i przygotowania do kwitnienia, rzepak potrzebuje dodatkowej energii.
Dodanie do zabiegu biostymulatora KAISHI w dawce 2 l/ha sprawi, że aminokwasy w nim zawarte wzmocnią roślinę i zdynamizują jej rozwój.
A co z ochroną insektycydową rzepaku? Cierpliwość i gotowość
Strategia wobec szkodników pozostaje niezmienna: cierpliwość, monitoring i gotowość do działania.
Zabieg insektycydowy wykonamy dopiero po przekroczeniu progu szkodliwości. Kluczowe jest jednak, aby być na ten moment przygotowanym i mieć w magazynie skuteczne rozwiązanie: INAZUMA 130 WG w dawce 0,2 kg/ha.
Cierpliwie czekamy na szkodniki, a w międzyczasie aktywnie wzmacniamy i chronimy roślinę na innych frontach. Obiecujemy wrócić na tę plantację za dwa tygodnie, aby zdać relację z efektów tego działania. CDN…