Zachodniopomorskie: Jak zatrzymać mączniaka prawdziwego w jęczmieniu ozimym?
04.11.2026
Utrzymująca się ciepła i wilgotna aura jesienna sprzyja nie tylko krzewieniu zbóż ozimych. Stwarza również idealne warunki do gwałtownego rozwoju patogenów grzybowych. Najgroźniejszym zjawiskiem na polach w Zachodniopomorskiem jest obecnie masowe i silne porażenie młodych plantacji przez groźne choroby liści. Jak informuje nasz doradca Grzegorz Kupisz, na wielu stanowiskach sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji. Zobacz, jak skutecznie rozpoznać zagrożenie i jak przeprowadzić zwalczanie, aby mączniak prawdziwy w jęczmieniu ozimym nie zniszczył potencjału plonowania.
Dlaczego jesienna infekcja mączniaka prawdziwego jest tak groźna dla jęczmienia?
Młody jęczmień ozimy wysiany w optymalnych terminach agrotechnicznych znajduje się obecnie w fazie krzewienia (BBCH 21–25). Gęsty, bujny łan oraz wysoka wilgotność powietrza tworzą specyficzny mikroklimat sprzyjający błyskawicznym infekcjom. W takich warunkach mączniak prawdziwy w jęczmieniu ozimym potrafi rozprzestrzenić się na plantacji w sposób epidemiczny, pokrywając liście charakterystycznym, mączystym, białym nalotem.
Patogen ten w pierwszej kolejności atakuje najstarsze, dolne liście krzewiących się roślin. Porażone tkanki szybko żółkną i zamierają, co drastycznie ogranicza powierzchnię asymilacyjną oraz hamuje proces fotosyntezy. Roślina traci ogromne ilości energii na próby regeneracji, zamiast kumulować cukry zapasowe w węźle krzewienia. W konsekwencji osłabiony i mocno zainfekowany jęczmień wchodzi w stan spoczynku zimowego ze znacznie niższą odpornością na mróz. Brak szybkiej reakcji jesiennej skutkuje masowym wypadaniem roślin z łanu w okresie zimowym oraz silnym porażeniem wtórnym wczesną wiosną.
Raport z gminy Mieszkowice: Grzegorz Kupisz alarmuje z pola
Podczas ostatnich wizyt kontrolnych na plantacjach w powiecie gryfińskim, nasz doradca zidentyfikował drastyczny wzrost presji chorób w uprawach jęczmienia ozimego.
– Na lustrowanych przeze mnie polach jęczmień ozimy w fazie krzewienia zmaga się z ogromną presją fitosanitarną. Zaobserwowałem bardzo mocne porażenie mączniakiem prawdziwym wraz z innymi towarzyszącymi chorobami liści. Aby natychmiast zatrzymać niszczenie aparatu asymilacyjnego i zabezpieczyć rośliny przed zimą, zalecam niezwłoczne wykonanie oprysku interwencyjnego fungicydem KENDO 50 EW w dawce od 0,25 do 0,3 l/ha w mieszaninie ze specjalistycznym adiuwantem SLIPPA w dawce 0,15 l/ha – wyjaśnia Grzegorz Kupisz, doradca Sumi Agro Poland.
Jak działa KENDO 50 EW? Unikalna technologia walki z mączniakiem
Skuteczne zwalczanie mączniaka w gęstym, silnie rozkrzewionym łanie jęczmienia ozimego (BBCH 21–25) jest bardzo trudne agrotechnicznie. Dolne, najstarsze liście są fizycznie zasłonięte przez wyższe partie roślin. Przez to krople oprysku mają ograniczoną możliwość bezpośredniego dotarcia do źródła infekcji.
W takich warunkach optymalnym rozwiązaniem jest zastosowanie preparatu KENDO 50 EW (opartego na cyflufenamidzie) w zalecanej dawce 0,25–0,30 l/ha.
Wyjątkowa i bezkonkurencyjna skuteczność tego produktu wynika z jego unikalnych właściwości fizykochemicznych. Po aplikacji substancja czynna paruje i przemieszcza się w łanie w postaci mikroskopijnej chmury gazowej. Dzięki temu preparat dociera do najgłębszych, dolnych partii krzewiących się roślin. Eliminując w ten sposób mączniaka nawet w miejscach, które nie zostały bezpośrednio pokryte cieczą roboczą podczas oprysku. Co istotne, produkt nie tylko natychmiast zatrzymuje rozwój trwającej infekcji, ale chroni także zdrowe liście. KENDO 50 EW wykazuje bardzo długi okres działania na roślinie, zabezpieczając młode przyrosty przed wtórnymi infekcjami przez wiele tygodni.
Dla zmaksymalizowania przyczepności i ułatwienia rozprzestrzeniania się preparatu na woskowych liściach jęczmienia, zabieg warto wykonać z dodatkiem adiuwantu SLIPPA w dawce 0,15 l/ha.